Gry na opak. Wirtualna turystyka.
Blog > Komentarze do wpisu

How to play The Path

Do not waste time on reading this, just go and play. Reviews and other people's impressions would spoil your own unique experience, believe me. At least before you play the game yourself. So click on the shop and buy the hood. Then go to Grandmother's House and stay on the Path. That's all you need to know for now. Later, at some point, you may want to come back here. Just a word of warning: reading other people's opinions may become very annoying. They don't understand. They overlook. They seem deaf, blind and unresponsive. Others seem pretentious, exaggerating, overreacting. That's all right. They all have a right to be so. Everyone plays his/hers own game, so everybody's version is different. And probably correct, though it's hard to believe.

The game is about you. To a great extent it will be made by you. It's up to you how you make it and what you make of it. Just react. Not only with your fingers. Keep your eyes and ears open. You have also thoughts, emotions, feelings, memories to interact with the game. Do not worry about the rules. Do not read manual, it's pointless. It would only tell you how to manipulate your mouse or keyboard. It would not explain how to use your heart, mind or soul, if you've got one. Sooner or later you will understand. Later doesn't mean worse, just different. 
 
If you are a hardcore gamer, this is going to be tough experience unless you change your attitude and overcome old habits. You may need to redefine terms like "the game", "play", "save", "restart". You must forget about score, "beating the game", fighting. Do not even try to fight against the pace, just surrender. If you'd never call a game "beautiful" or "touching", probably it is too late for you to play The Path. Or maybe you are not ready yet.

If you don't play video games at all or if you think most of them are plain stupid, brutal, vulgar or meaningless - this one may be the first made for you. 

ThePath_Robin
 

 

 

czwartek, 09 kwietnia 2009, tetelo

Polecane wpisy

  • Chwilo, trwaj

    Przez kilka ostatnich lat wyobraźnię miłośników twórczości Tale of Tales karmił cncntrc , czyli strumień zdjęć, rycin i animacji przedstawiających kwiaty, świąt

  • Tańczące z wilkami

    Eeeh, pod latarnią najciemniej... Na Technopolis ukazało się wczoraj zaproszenie do tańca z wilkami mojego autorstwa. Warto przypomnieć, że wartość Ścieżki doc

  • Polska ścieżka

    Szykuje się polska wersja The Path. TopWare uruchomił już stronę gry. Zapowiada premierę na... 09.09.09. Wersja kinowa, a "przy instalacji do wyboru również or

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/04/14 19:35:35
Dzięki tetelo, stokrotne dzięki. Fragment Twojego tekstu o The Path pojawił się na stronie ToT. A już myślałem, że gracz z Polski kojarzony będzie przez świat cały z panem z wideorecenzji. Jeszcze bioforgera trzeba namówić, żeby podesłał ToT swoje impresje i honor będzie uratowany. Raz jeszcze dziękuję.
-
2009/04/15 09:28:00
Any time, nef.
Co prawda pisząc ten tekścik, ani przez chwilę nie pomyślałam, że przyjdzie mu bronić honoru ojczyzny ;-)
Szczęśliwie chyba nie ma takiej potrzeby, bo występ kolegi z GC został bardzo sympatycznie skomentowany przez Michaela S.
Zamiast podsyłania wystarczy podlinkować, choć pewnie przekroczyć barierę językową też nie zawadzi.
-
2009/04/15 12:03:03
PS. Oczywiście mam na myśli: podlinkować grę, bo na wysyłanie linka do własnych wypocin w życiu bym nie wpadła.
-
2009/04/15 16:28:08
Miło, że zauważyli - i twój wpis, i wcześniej wideo z GC i ichnią małą recenzję tekstową. Co jak co, ale warto zauważyć, że z "mniejszych" języków tylko polski się wśród zebranych na blogu ToT recenzji pojawia. Czyżbyśmy przyczynili się do stworzenia małego wschodnioeuropejskiego przyczółka zainteresowanych The Path? ;)

Ale skoro nie podsyłałaś linka, to skąd w ogóle pomysł na wpis po angielsku? Kaprys, ćwiczenie językowe? :)
-
2009/04/15 17:24:26
Z jednej strony - wspomniane wcześniej poczucie obijania się o ściany niszy, z drugiej pukanie z zewnątrz w postaci licznych wejść na blog ze stron translatorów. Jak sobie wyobraziłam, co może powstać po przepuszczeniu moich wpisów przez automaty tłumaczące...
A że byłam wówczas na etapie studiowania komentarzy dziewczynek, to forma wypowiedzi narzuciła się sama.
Tak działa gra inspirująca.