Gry na opak. Wirtualna turystyka.
Kategorie: Wszystkie | (Nie)gry | Felina ludens | Film | Książki | Muzyka | O blogu | Słówka
RSS
sobota, 29 grudnia 2018

2018 przejdzie do historii jako rok, w którym gry z filmami spotkały się wreszcie w pół drogi. Zapewne najnowsza odsłona serii Black Mirror* nie daje tyle możliwości ingerencji w fabułę co chociażby wydana niedawno gra FMV pt. The Shapeshifting Detective, ale chyba oficjalnie można już uznać, że "filmogra" (film interaktywny) to gatunek występujący na obszarze dwóch mediów. 

 

Bandersnatch okazuje się tym bardziej zabawny i przewrotny, im więcej ścieżek scenariusza odkrywamy, ale w tle przewija się całkiem poważne, a dla mnie najistotniejsze pytanie: czy warto? Co dobrego może wyniknąć z inspirowania się medium tak niedojrzałym emocjonalnie jak gry wideo? Czy na nowej platformie uda się wykorzystać interaktywność do tworzenia projektów sensownych i wartościowych? Bo jeśli celem będzie dostarczenie rozrywki dla tej samej publiczności, to znowu skończy się na  wyborach typu "pochować ciało czy poćwiartować". A to by bardzo zła ścieżka była.

 

 

*wyjątkowo chodzi o serial Netflixa, a nie cykl gier przygodowych

piątek, 21 grudnia 2018

Wokół świąteczne dekoracje, wszędzie stoją choinki, rozbrzmiewają kolędy. A jednak nie zapowiada się tradycyjna opowieść wigilijna. To chyba nie są wesołe święta, czyżby nadeszły Marry Christmas?

 

 

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Jan Zeleny's Mashinky to nie tylko podziwianie krajobrazu, ale przede wszystkim ekonomia i zarządzanie oraz łamigłówki związane z konstruowaniem torów i funkcjonalnego systemu sygnalizacji. Zapowiada się pierwsze od lat co najmniej kilkunastu tak udane nawiązanie do świetnej tradycji gatunku. Ja na razie nie mam czasu na podróże, bo całkowicie pochłania mnie budowanie, i to na łatwiejszych mapach, ale ta górska wycieczka wyjątkowo urzeka (with a little help of Moby).